piątek, 8 stycznia 2010

"Pastor"

Wpis ten jest kontynuacją tekstu, który napisałem kilka miesięcy temu obiecując ciąg dalszy.

http://dokumentalny.blogspot.com/2008/11/74-grupa-biednych-z-ustki.html



Tekst to suchy, bez opisów, informacja.

śp. Piotr "Pastor" Buldeski

Pewnego dnia dotarła do mnie wiadomość o śmierci człowieka, którego poznałem w roku 1967.
Znalismy się krótko, tzn. przez jakiś czas utrzymywaliśmy kontakt, potem jednak jakoś nasze drogi rozeszły się.
On uprawiał muzykę, ja zaś...szukałem swojego miejsca w życiu.
Dziś, po tylu latach wróciły wspomnienia.
Bardzo lubiłem Piotra za jego osobowość, styl bycia, piękno Jego gry i śpiewu.
Jego pięknie śpiewane utwory Boba Dylana.

Był chyba najwierniejszy tej balladzie, ponieważ nie było spotkania grona przyjaciół bez niej.

........

Pewnego dnia przeczytałem w internecie:

Piotr "Pastor" Buldeski nie żyje

6 lutego br. o godz. 12,oo w południe czasu Brisbane (o 4 rano naszego czasu) po długiej walce z rakiem zmarł Piotr "Pastor" Buldeski.
Wokalista, gitarzysta, autor i kompozytor. Był jedną z legendarnych postaci polskiego folku.
W 1980 roku wyjechał z Polski i osiedlił się w Australii. Miał 56 lat. .

07.02.05, 10:05

http://mediafm.net/kultura/710,Piotr-%22Pastor%22-Buldeski-nie-zyje.html

Znalazłem też info na stronie

http://thedeadrockstarsclub.com/2005.html

Pastor Buldeski (Piotr Buldeski)- Died 2-6-2005 - Cancer - Born 1948 - Singer.




O "Pastorze" wspomina Kamil Sipowicz.

"Jezusa uważaliśmy za hipisa, wyglądał jak hipis. Rozmowa z Kamilem Sipowiczem, autorem książki "Hipisi w PRL-u "

- Komuna na warszawskiej Sadybie, w willi na ulicy Cyganeczki, miała trzech założycieli. Psychologa Marka Zwolińskiego - dziś pracuje jako psycholog, Balubę - Marka Liberskiego, dziś fotografika i podróżnika, oraz Pastora - Piotra Buldeskiego. Hipisi mieszkali tam, malowali, grali muzykę, jeden z pokoi nazywał się nawet kopulatorium! Psycholog na początku lat 70. przekazał willę na Cyganeczki tzw. Twórcom. Oni wbrew biernej postawie hipisów byli pełni wiary w możliwości zmiany, tworzenia nowej rzeczywistości w zastanym systemie. Wśród Twórców byli m.in. Jac - Jacek Jakubowski, późniejszy założyciel Szkolnych Ośrodków Socjoterapii, tzw. SOS-ów, i Choj, Mirek Chojecki, założyciel NOW-ej, działacz KOR-u. Z Twórcami związani byli też późniejsi znani psychoterapeuci: Wojciech Eichelberger, Zbigniew Praszkier, Marek Liciński, oraz wspomniany już Jaś Lityński, Janusz Weiss i Jacek Kleyff z kabaretu Salon Niezależnych. Twórcy najpierw mieszkali w komunie na ulicy Słupeckiej, potem na Cyganeczki. Interesowała ich przede wszystkim nowoczesna psychologia, psychoterapia i psychiatria humanistyczna

http://wyborcza.pl/1,76842,6199596,Napaleni_na_milosc.html?as=7&ias=7&startsz=x

Piotr,jak wspominałem,był w naszym środowisku KIMŚ.

Nawet, kiedy brał ślub, rozpowszechniane były o tym "wydarzeniu" informacje wśród ludzi.

Bibuły, jak w stanie wojennym :)





Może wśród tych osób ze zdjęć rozpoznacie kogoś ?
Ciekaw jestem :)

Oprócz gry i śpiewu zajmował się też tłumaczeniem tekstów Boba Dylana.






 słowa i muzyka: Bob Dylan

tłum.: Piotr "Pastor" Buldeski


JUTRO JEST BARDZO DALEKO

(Tomorrow Is A Long Time)


Kiedy noc nie będzie krętą szosą
Kiedy dziś nie będzie takim długim dniem
Kiedy jutro nie będzie tak daleko
Słowo sam straci sens jak pusty dźwięk


Gdyby ona leżała tutaj ze mną
Gdybym słyszał, jak jej serce bije z moim
Gdyby dziś jak dawniej była tutaj
Wtedy znów w moim łóżku mógłbym spać


Zgubiłem swe odbicie w lustrze wody
I w każdym moim słowie dźwięczy ból
Nie słyszę echa moich kroków
Gdy depczę zieleń moich pól


Jest piękno w tej wielkiej ciemnej rzece
I w tęczy co jest końcem pory złej
Lecz nikt nie zdoła nigdy ich porównać
Do piękna które widzę w oczach jej

.................................................

Myślę, że ta mała garść informacji przybliży Wam Człowieka, który był Kimś w naszej kulturze.

Chociaż tak mało znanym...

Takim Go zapamiętałem mając wtedy zaledwie 18. lat.



Pięknie mieć wspomnienia, i mieć możliwość ich wspominania.

Fotografie pochodzą z moich zbiorów.

CDN.

29 komentarzy:

  1. Właśnie szukałem czegoś o Piotrze Pastorze i trafiłem na Twój blog. Nie masz żadnych Jego dźwięków?

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam,toller :)

    Niestety.
    Nie posiadam.
    Jak pisałem,nasze kontakty urwały się dawno temu.
    Pamiętam,że w Trójce leciały dawno temu czasem utwory "Grupy Pastora" ( chyba tak się ta formacja nazywała.

    Sam bym chętnie posłuchał.

    Pozdrawiam.

    ps: zapytam z ciekawości,czemu zainteresował Ciebie Piotr ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Przy okazji zapytam, moze ktos posiada ?:
    w latach 60-tych wychodził miesięcznik "Jazz".poszukuję nr. w którym opisany był > I < OFAB w Kaliszu.
    Było tam też i moje zdjęcie :)))

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. „Jazzu” nie mam, ale popytaj może na blogach, które zaprenumerowałem:
    http://savagesaints.blogspot.com/
    http://welovepolishjazz.blogspot.com/
    http://panmietek.blogspot.com/
    http://almost-black.blogspot.com/
    Przypomniałem sobie po prostu grupę Pastor Gang, która wystąpiła w Opolu w 1981 r. Zagrali chyba 4 utwory, w tym „Nuda Zdrój” i „Po północy”. Na swoim blogu między innymi staram się ocalać od tak zwanej pożogi dziejów archiwalne materiały, więc pamięcią sięgnąłem także i do opolskiego Piotra Pastora, z którym się nie zetknąłem ani wcześniej, ani później.
    Pozdrawiam
    b

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koncert w Opolu nagrałem (już dawno kasety nie mam). Pastor grał tam z muzykami Oddziału Zamkniętego, jeszcze wówczas kompletnie nie znanego (Pogorzelski, Mścisławski, Szlagowski - dwaj ostatni byli później w pierwszym składzie Lady Pank). Poprzedzał grupę Bank. Zagrał siedem utworów. Oprócz wymienionych pamiętam "Balladę o palaczu", "Pora już wstać", "Stłucz okulary, wyrzuć klucz" (śpiewany później przez Martynę z "szybą w oknie" zamiast okularów). Był też reportaż (albo felieton) telewizyjny "Nuda-Zdrój", gdzie przez cały czas przewijał się tytułowy utwór Pastora. Wystąpił też w konkursie śpiewając "Korowód" Grechuty. Właśnie "Korowód" i "Po północy z 1979 r. z koncertu klubowego można znaleźć na you tubie. Pozdrawiam :-)

      Usuń
    2. Witam.
      Byłbym niezmiernie wdzięczny za podanie linków do utworów na YT.

      Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Grupa "Pastor Gang" nagrała w studio Radia Bydgoszcz (1979 ) 4 utwory. Ja sam osobiście byłem w tej sesji jednym z muzyków. Mam te nagrania do dziś na kasecie (jak ktoś będzie zainteresowany, to udostępnię). W nagraniu wzięli udział : Piotr (voc), Tomek Adamczyk (gitara, bas), Jarek Szlagowski (dr) i Andrzej Stępień (gitara,bas). O ile pamiętam "Nuda Zdrój" został nagrany live podczas naszego koncertu w Siedlcach i posłużył autorom telewizyjnego reportażu jako ilustracja beznadziei życia na "prowincji". (Pamiętam, że widziałem ten reportaż w telewizji i byłem załamany jakością dźwięku. "Pastor Gang" nigdy nie zdobył popularności, ale dla mnie były to piękne czasy. Graliśmy jako support dla "Kasy Chorych", która była wtedy (jeszcze ze Skibą) u szczytu popularności, a trasy koncertowe to były prawdziwe trasy, a nie wypady na jeden dzień. Najdłuższa trasa trwała chyba 1,5 miesiąca - zaczęła się w Lublinie, a skończyła gdzieś na Pomorzu. Aha, mam też parę czarno-białych zdjęć z tych czasów. Historia zespołu "Pastor Gang" była dość krótka, zaraz po sesji nagraniowej do zespołu dołączyli : Paweł Mścisławski (bas), Wojtek Pogorzelski (Gitara)i na krótko Krzysiek Jaryczewski (voc).
      Jak ktoś jest ciekawy innych szczegółów, to niech pisze na maila dzioborozec@yahoo.com.
      P.S. Nie spodziewałem się, ze ktoś jeszcze może o tym pamiętać. Cieszę się !!!

      Usuń
    4. Witam serdecznie.

      Serdecznie dziękuję za komentarz i chęć podzielenia się z innymi nagraniami Grupy "Pastor Gang"

      "P.S. Nie spodziewałem się, ze ktoś jeszcze może o tym pamiętać. Cieszę się !!! "

      Jakże można zapomnieć najciekawszy okres swojej młodości?

      Pozdrawiam świątecznie

      Usuń
  5. Faktycznie,to chyba była "Pastor Gang" :)
    Dzięki za linki.
    Pamięć już nie taka,dużo się wtedy działo,i potem...

    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fotografowałem Pastora, który grał z muzykami: Pogorzelski, Mścisławski, Szlagowski czyli PASTOR GANG. Na zdjęciach, które robiłem przed hotelem Brda w czerwcu 1981r. tuż przed Festiwalem w Opolu wswietlana była nazwa zespołu - stylizowana grafika na wzór Perfectu. Dzień wcześniej, późnym wieczorem zrobiliśmy na ulicach Bydgoszczy - prawie nocą zdjęcie, które było na wspólnym plakacie z Kasą Chorych. Managerem zespołu był wówczas Marek Zbierski - mój przyjaciel, który po latach pobytu w Niemczech wrócił do kraju i mieszka w Poznaniu. Mamy ze sobą kontakt telefoniczny i nie tylko.
      pozdrawiam wiktor f

      Usuń
    2. Witam.

      Dziękuję za odwiedziny oraz dodanie kolejnej, jakże ciekawej informacji.

      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Przepraszam - taki to już wiek. Przypomniało mi się jeszcze o wcześniejszym spotkaniu w Pile - prawdopodobnie w 1980r - również koncert. Ale w składzie muzyków poza Piotrem jedynie rozpoznawalny Wojtek Łuczaj Pogorzelski. Z tyłu widoczne wzmacniacze produkcji polskiej GRAN. Ale konsola firmy HH.
      wiktor f

      Usuń
    4. A czy można gdzieś w internecie zobaczyć to zdjęcie lub zdjęcia?
      Byłbym wdzięczny za odpowiedź :)

      Pzdr.

      Usuń
    5. Nie wiem w jaki sposób można zamieszczać zdjęcia na tym blogu. Jeśli autor zaproponuje kilka zdjęć udostępnię. jedyny warunek to podanie nazwiska autora i obietnica, że nie bedzie ono udostepniane dalej bez mojej zgody.
      pozdrawiam
      wiktor f

      Usuń
    6. Wysłałem maila na podany adres
      pozdrawiam
      wiktor f

      wiktorff@onet.eu

      Usuń
  6. Ja widziałem grupę Pastor Gang na Festiwalu Piosenki Prawdziwej w hali Olivia w 1981 roku. Festiwal ten odbył się tuż po słynnym I Zjeździe NSZZ "Solidarność". Na tym Festiwalu dominowali twórcy z kręgu kabaretu i piosenki autorskiej. Pastor Gang oraz Maanam to były jedyne zespoły rockowe, które wystąpiły na FPP. Zespół został przyjęty przez widownię chłodno, ale na mnie zrobił wrażenie. Pamiętam Piotra i jego niebanalne teksty. Krzysiek Skiba

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też widzialem wystep Pastor Gang w Olivii.Nie kojarze tego z FPP a raczej z osobnym koncetem.By Pastor Gang, Stalowy Bagaż, Brygada Kryzys i (chyba) Kasa Chorych.

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam.

    To nie Festiwal Polskiej Piosenki :)))
    OFAB - czyli i Ogólnopolski Festiwal Awangardy Beatowej w Kaliszu.

    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  9. A chodziło o FPPrawdziwej,nie zauważyłem,sorry.

    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja poznałem Piotra chyba w '79. Koncert, a w zasadzie występ (a może tylko trening?) był w lecie, w Warszawie na dziedzińcu jakiejś szkoły. Pastor śpiewał Dylana ale także Woody Guthriego. Piosenki były przetykane tekstem mówionym. Wtedy grał z nim Roman Madejski "Ramon", który później, przez chwilę grał także z Martyną Jakubowicz.

    Od tamtej pory słucham folku amerykańskiego.

    Pozdrawiam wszystkich

    OdpowiedzUsuń
  11. niedzielne poranki w trojce na przelomie lat 70 i 80, on spiewal po polsku Dylana, rzeczywiscie fajnie tlumaczonego, szkoda ze nie mozna tego teraz posluchac. Jak dotrzec do tych nagran?
    gnas.wojtek@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdięcie ze ślubu(w okularach z baczkami )Marek Garztecki(nie wiem czy z czy s?)
    Nie wiem jaki profil wybrać,Dominik Kuta

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam :)

    Tak, przez "z", a pytanie o profil?
    Nie bardzo rozumiem.
    Dominika Kutę pamiętam, chociażby z Kalisza.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Na zdjęciach ze ślubuoprócz "Pastorostwa" Turek - czyli Marek Garztecki
    Pozdro
    Inspektor Tshapayeff

    OdpowiedzUsuń
  15. Marek 'Turek' Garztecki19 grudnia 2012 23:48

    Witam, to oczywiście ja na zdjęciach ślubnych Piotra i Majki. Przez wiele lat uważałem ich za swoich bardzo bliskich przyjaciół i chyba oni podobnie, skoro poprosili mnie na świadka. A że dziś wyglądam nieco inaczej? Cóż, przypominam, że właśnie mnie przypisywane jest autorstwo hasła 'i hipisi będą łysi'. Już dawno myślę jak uczcić tego nietuzinkowego faceta. Zwracałem się do kilku osób z pomysłem wspólnego zorganizowania jakiejś większej imprezy muzyczno-wspomnieniowej (marzy mi się znane miejsce w Ustce) ale jakoś brak było odzewu. Nawiasem mówiąc na parę miesięcy przed ślubem 'wykupiłem' Pastora z pudła, gdzie siedział za włóczęgostwo, po zatrzymaniu (wraz z Krokodylem) w tejże Ustce.

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam.

    Panie Marku, piszę per Pan, chociaż kilka razy rozmawialiśmy z sobą i byliśmy na ty, (m.in. Festiwal oraz pamiętna noc spędzona z grupą ludzi w Kaliszu podczas "I OFAB-u", sporo osób z Łodzi! Kto ten nocleg załatwiał? :))) ).
    Przy okazji, szukam numeru "Jazzu", który po tym festiwalu ukazał się w kioskach.
    Czy to faktycznie były za włóczęgostwo, te 3.odsiedziane przez Nich miechy, tego tak do końca z perspektywy czasu nie jestem pewien.
    Ze ślubu zachowało się więcej zdjęć, i nie tylko z niego.
    Dziś każdy z nas wygląda inaczej, ja również nie noszę bujnej czarnej czupryny a`la J.Page :)
    Pomysł z imprezą wspomnieniową wydaje mi się interesujący, a jeżeli chodzi o miejsce w Ustce to z pewnością byłby klub w którym grupa grała.
    Mam rację?
    A czy on jeszcze istnieje?

    Dziękuję za odwiedziny na moim blogu i dodanie kilku zdań uzupełniających notkę :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Marek "Turek"2 marca 2014 03:41

    Witam. Ja po necie buszuję niezbyt często, stąd pytanie: czy jakieś wspominki o Pastorze są kontynuowane? Co do miejsc, gdzie grali w Ustce "Biedni" to nie był klub tylko jakiś plac. A dziewczyna na ostatnim z zamieszczonych tu zdjęć ze ślubu Pastora to Grażyna, moja ówczesna pani.

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam.

    Niestety, z braku czasu nie "drążę" już tego tematu.
    Grali przede wszystkim w klubie i na placu targowym, o ile mnie już pamięć nie zawodzi.
    Nie wiem kim jest ta Pani z fotografii.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Aha, z komentarza powyżej, p.Marka 'Turka" Garzteckiego wynika, że miała na imię Majka.

    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń